bekst | ulath | mirime | ozz | lenar | samlis | everlyn | toovedido | RSS
(WROC?AW) Do naszej redakcji trafi? list, w którym niejaki Herbert Jeschoro nawo?uje do bojkotu milenijnych uroczysto?ci w naszym mie?cie. Czy nie by?oby sprzeczne z Wasz? godno?ci? uczestniczenie w ?wi?cie, zbudowanym na istniej?cej do dzi? nieludzko?ci, rasistowskim nacjonalizmie i fa?szowaniu historii? - To fragment w?a?nie tego listu. Herbert Jeschoro jest pierwszym przewodnicz?cym Rady Centralnej Zwi?zku Wyp?dzonych Niemców z siedzib? w Stuttgarcie.
Z naszych informacji wynika, ?e list otwarty dotar? w po?owie maja do w?adz Bredy w Holandii, do Charlotte w USA, Departamentu La Vienne we Francji, Drezna i Wiesbaden w RFN, Guadalajary w Meksyku, oraz Ramat Ghan w Izraelu.
Prawdziwa historia ...
To nie pozostali w Polsce Niemcy w humanitarnych warunkach zostali przesiedleni do Niemiec, lecz Niemcy z Niemiec w barbarzy?skich warunkach zostali etnicznie wytrzebieni - tak wed?ug Herberta Jeschoro wygl?da prawdziwa historia Wroc?awia. Nie oszcz?dzono nawet ?ydów, komunistów a tak?e cz?onków ruchu oporu przeciwko re?imowi nazistowskiemu. Nieludzko?? (czystki etnicznej - przyp.red.) pozwoli?a na zorganizowanie na ewangelickich cmentarzach Wroc?awia na Grabiszynku parków rozrywki... Ta zbrodnia nie zosta?a do dzisiaj odpokutowana, nie wyra?ono skruchy, nie by?o za ni? zado??uczynienia, lecz nadal z niek?amanym uporem jest podtrzymywana w stosunku do dotkni?tego zbrodni? narodu.
To margines
Spotkanie prezydentów i burmistrzów miast partnerskich Wroc?awia odb?dzie si? w dniach 23 - 25 czerwca.
- Otrzymali?my ju? pierwsze potwierdzenia udzia?u naszych go?ci w uroczysto?ciach milenijnych i zapewnienia, ?e nie b?d? odpowiada? na tego rodzaju pismo - mówi Jacek Protasiewicz rzecznik zarz?du miasta. - Zreszt? to od nich dowiedzieli?my si? o li?cie.
Jaka b?dzie reakcja w?adz Wroc?awia? Protasiewicz zapewnia, ?e bardzo spokojna.
- Mamy ?wiadomo??, ?e nawet w?ród ziomkostw, tego rodzaju pogl?dy to margines. Przes?ali?my oczywi?cie korespondencj? do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i do konsulatu Niemiec. Jedno jest pewne - nie b?dziemy polemizowa? z tym tekstem. Nie b?dziemy te? nawi?zywa? ?adnego kontaktu z autorem listu.